ŚW. JAN BOSKO

 ŚWIĘTY JAN BOSKO (San Giovanni Bosco)quadro a tempera 1987 50x36cm
 Jan Bosko urodził się 16 sierpnia 1815 r. w Becchi niedaleko Turynu  w Piemoncie, w północnej części Włoch (Obecna nazwa tej miejscowości  to – Castelnuovo Don Bosco).
 Jego rodzicami byli Franciszek Bosko i Małgorzata Occhiena. Janek  posiadał także dwóch starszych braci, przyrodniego z pierwszego  małżeństwa ojca – Antoniego i Józefa. 
 

W tym trudnym dla mieszkańców Włoch czasie ze względu na okres rewolucji przemysłowej, swoją tragedię przeżyła też rodzina Bosko, gdy w 1817 roku umarł na zapalenie płuc ojciec rodziny – Franciszek pozostawiając chłopców, w tym dopiero dwuletniego Janka i swoją żonę Małgorzatę. Wydarzenie to bardzo mocno odcisnęło się w życiu Janka pozwalając mu lepiej zrozumieć sytuację bezdomnej młodzieży Turynu, dla której stał się Ojcem. Wielkim wzorem dla niego stała się wtedy jego matka – Małgorzata, która wychowując synów starała się łączyć matczyną łagodność iquadro 50x35cm a tempera 1987 ciepło z ojcowską stanowczością. 
           
Rodzina Bosko nie należała do najuboższych, jednak po śmierci ojca, więcej obowiązków spadło na barki matki, która z całych sił starała się aby jej chłopcy nie cierpieli głodu. W ciężkiej codzienności starała się jednak mieć zawsze czas dla swoich dzieci, dla których musiała być jednocześnie ciepłą i kochającą matką, ale także stanowczym i wymagającym ojcem. Wysiłki jakie włożyła ona w  wychowanie swoich synów,  a także w ich świadomość religijną nie poszły na marne, a jej pozwoliły stać się później idealną matką dla chłopców z Oratorium.Mając 9 lat Janek miał sen, który odmienił jego życie i pokazał mu kierunek działania. W tym śnie Bóg objawił mu jego przyszłą misję. Od tego momentu życie chłopca stało się pełne starań by jak najlepiej wypełnić powierzone mu zadanie. Janek uczył się wielu sztuczek od napotykanych kuglarzy i cyrkowców, którymi następnie dzielił się z mieszkańcami swojej wioski. Spotkania przeplatał wspólną modlitwą, pobożnym śpiewem, a także powtarzał on kazania usłyszane w trakcie niedzielnej Mszy Świętej. W tym okresie życia zrodziło się też w jego sercu pragnienia zostania księdzem.Janek był chłopcem garnącym się do nauki, jednak jego brat Antoni nie był temu przychylny, gdyż do pracy w polu potrzeba była każda para rąk. Matka Janka była zbyt uboga, żeby opłacać naukę synowi, dlatego też Janek opuścił dom rodzinny. Zaczął pracować wykonując różne zawody, aby zarobić na swoje utrzymanie, a także opłacić nauczycieli. Dzięki swojej zaradności oraz wsparciu matki chłopcu udało się ukończyć gimnazjum w Chieri, gdzie wraz z kilkoma kolegami założył swoje pierwsze stowarzyszenie, które nazwał Towarzystwem Wesołości.W 1835 roku chłopcu udało się spełnić marzenie i wstąpić do seminarium duchowego w Chieri. W sześć lat później zaś Janek otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Arcybiskupa Turynu. Za namowa swojego spowiednika ks. Cafasso młody ksiądz wstąpił do Konwiktu kościelnego św. Franciszka z Asyżu w Turynie, by pogłębiać swoją wiedzę teologiczną. W tracie tych trzech dodatkowych lat nauki Janek miał okazję poznać sytuacje młodzieży mieszkającej w mieście, która coraz częściej zaprzątała jego myśli. Księdza Bosko przerażały obrazy, jakie dane mu było oglądać.  Z jednej strony chłopcy, riproduzione 70mmktórzy nie mając pracy i wykształcenia włóczyli się po ulicach miasta, z drugiej zaś pracujący w morderczych warunkach, zmuszani do pracy nad ich możliwości, którym nie wystarczało pieniędzy na jedzenie i mieszkanie. Wielu z tych młodych ludzi, aby przeżyć niejednokrotnie schodziło na drogę przestępstwa, w rezultacie czego prędzej, czy później trafiali do miejscowego więzienia.

 

 

Symbolicznym początkiem działalności Księdza Bosko było spotkanie z Bartłomiejem Garellim w zakrystii kościoła w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny 8 grudnia 1841 roku, po którym Święty zaprosił chłopca do swojego domu, gdzie  będzie go uczyć. Zachęcał go także do przyprowadzania swoich kolegów. W taki sposób liczba chłopców głównie terminatorów i pomocników, którzy odwiedzali Jana, a riproduzione 70mmpotem uznawali go za swojego ojca, nauczyciela, a przede wszystkim przyjaciela rosła. Ksiądz Bosko uczył ich czytać, pisać, bawił się z nimi, interesował się ich sprawami dzięki czemu chłopcy czuli się potrzebni, otoczeni ciepłem, czego często potrzebowali. Poszukiwanie miejsca, gdzie wszyscy będą mogli zbierać się w niedzielę zaprzątała myśli młodego Księdza.  Na początku zbierali się na dziedzińcu Konwiktu, w którym mieszkał i uczył się Janek. Niestety współbraciom nie bardzo podobał się gwar jaki panował w niedzielę, kiedy młodzi przyjaciele Księdza Bosko przychodzili by wspólnie z nim spędzić swój czas. W ten sposób rozpoczęło się „Wędrowne Oratorium”, które jeszcze przez długi czas szukało swojego stałego miejsca.

 

 

Po zakończeniu nauki Jan Bosko rozpoczął pracę w sierocińcu założonym przez markizę Barolo. Dzięki dobroci tej kobiety zyskał też miejsce gdzie mógłby spotykać się sponad setką swoich chłopców na nauce katechizmu, zabawie  i modlitwie. Miejsce to po raz pierwszy otrzymało miano Oratorium Św. Franciszka Salezego. Jednak kiedy 10 sierpnia 1845 miał być oddany do użytku szpitalik dla dziewcząt, którego założycielką i patronką był Markiza, quadro a tempera 50cmx5cm 1988Ksiądz Bosko razem z chłopcami musieli się przenieść. Rada Miejska Turynu, do której zgłosił się wychowawca chłopców skierowała ich do kościoła św. Marcina przy młynach miejskich, ale i tam Oratorium nie było mile widziane. Każdego dnia liczba chłopców garnących się do przyjaciela młodych rosła, a pobliskim mieszkańcom, pracownikom młynów i ich rodzinom coraz bardziej przeszkadzał hałas, a także ogromna liczba chłopców, którzy budzili ich niepokój. Pomimo, że Burmistrz Turynu nie doszukał się żadnych szkód wyrządzonych przez chłopców, po wielu skargach zmuszony był wydać polecenie przeniesienia Oratorium. Kolejnym przystankiem na drodze Jana Bosko i jego chłopców był kościół św. Piotra w Okowach, jednak i tam nie zabawili długo. Działalność młodego Księdza nie budziła wśród Turyńskich proboszczów entuzjazmu. Uważali oni, że Oratorium odciąga młodych od ich rodzimych parafii i niedługo zastaną oni puste kościoły. Po długich rozmowach między sobą,  a także z Księdzem Bosko uznali jednak dobro jakie niesie ze sobą Oratorium dla chłopców. Nie rozwiązało to jednak problemu z miejscem, gdzie młodzi ludzie wraz z ich opiekunem mogliby osiąść. Łąki braci Filippich, które  Janek wynajął nie były idealnym miejscem na spowiedź, Mszę Święta, jednak i w takich warunkach Święty starał się sobie radzić. Markiza Barolo, u której przez cały ten czas pracował Janek, coraz częściej wyrażała niepokój o zbyt małe zaangażowanie w pracę w szpitaliku i schronisku dla dziewcząt,  a także o zdrowie księdza.

 

 

Mimo wielu trudności jakie napotykał  na swojej drodze Jan Bosko cały czas robił on wszystko dla dobra Cs5,28D.Boscoincantiereq.N.Musioswoich chłopców. Momentem przełomowym dla Oratorium był 5 kwietnia 1846 roku, kiedy to na drodze młodego Księdza stanął Pankracy Solve informując, że zna człowieka, który ma do wynajęcia szopę. Był to początek Oratorium na Valdocco, w którym z czasem chłopcy mieli nie tylko miejsce dla spędzania czasu wolnego od pracy, ale także znaleźli tam dom, szkołę, a przede wszystkim byli blisko swojego nauczyciela i przyjaciela.

 

 

Jan Bosko prowadził bardzo pracowite życie. Nie tylko nauczał, katechizował, bawił się z chłopcami, ale łączył to wszystko z obowiązkami kapłana, który musi zarobić na swoje utrzymanie, a także pisał i publikował wiele podręczników. Ciężka praca wynikająca z troski o życie i przyszłość swoją i swoich chłopców niedługo po przeniesieniu Oratorium do szopy Pinardiego spowodowała, że ksiądz Bosko bardzo podupadł na zdrowiu i był bliski śmierci. Jego wychowankowie wtedy podjęli wiele wyrzeczeń, modląc się i prosząc o zdrowie swojego księdza. Na całe szczęście zostali wysłuchani.
Po cudownym powrocie do zdrowia Jan Bosko odwiedził swoją rodzinną wioskę, z której powrócił do Oratorium razem ze swoja matką Małgorzatą, która zgodziła się pomóc synowi w jego działaniach. Od tej pory chłopcy mieli nie tylko ojca w osobie księdza Bosko, ale zyskali też matkę. W związku z coraz bardziej powiększającą się liczba potrzebujących chłopców Jan Bosko w 1847 roku otworzył nowe Oratorium św. Alojzego, a w dwa lata później oratorium św. Anioła Stróża, które gromadziły chłopców w dni wolne od pracy.

riproduzione 70mm

 

Widząc bezdomnych i niewykształconych chłopców ksiądz Bosko postanowił dać im również miejsca, w których będą mogli spać. Nawet początkowo zdarzające się kradzieże nie zniechęciły go do dania chłopcom domu i stworzenia rodziny w wybudowanym internacie. Względy gospodarcze spowodowały, że 1853 roku w kilku pomieszczeniach domu otworzył pracownię krawiecką i szewską, a dwa lata później stolarską, introligatornię, kuźnię, a nawet niewielką drukarnię, w których pod okiem starszych kolegów – absolwentów wyższych klas gimnazjum, którzy stali się nauczycielami, chłopcy uczyli się fachu. Dało to także miejsca pracy tym, którzy nie chcieli być dłużej zmuszani do pracy ponad ich możliwości.

 

Jan Bosko był świadom, że w swojej działalności potrzebuje współpracowników, którzy po jego śmierci będą

riproduzione 70mmkontynuować jego dzieło i zajmą się chłopcami. Pierwszego z nich znalazł wśród swoich wychowanków. Był nim Michał Rua, który 1854 roku złożył śluby zakonne na ręce Księdza Bosko i stał się pierwszym salezjaninem. Zgromadzenie Salezjańskie zostało zatwierdzone przez Stolicę Apostolską w 1869 roku, a swoja nazwę zawdzięcza Św. Franciszkowi Salezemu, którego Jan uważał za wzór łagodności. Drugą gałęzią Rodziny Salezjańskiej było Zgromadzenie Córek Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, którego przełożoną była Maria Dominika Mazarello założone w 1872 roku. Dzięki temu nie tylko chłopcy, ale i dziewczęta mogli brać udział w wielkim dziele Świętego Jana Bosko.

riproduzione 70mm

 

Rozwinął on także swoją działalność misyjną posyłając 11 listopada 1875 pod przewodnictwem ks. Jana Cagliero pierwszych Salezjanów do Ameryki Południowej. Misjami dziś zajmują się dwie gałęzie Rodziny Salezjańskiej, które rozszerzyły swoją działalność na cały świat.

 

 

Dzięki pomocy i przy poparciu Stolicy Apostolskiej w 1876 roku Ksiądz Bosko zakłada trzecią gałąź Rodziny Salezjańskiej – Współpracowników. Tworzą ich osoby świeckie, które mają pomagać Kościołowi wspierając jego działania w duchu Zgromadzenia Salezjańskiego.

 

 

Ksiądz Bosko umarł  31 stycznia 1888 roku w Turynie pozostawiając swoje dzieło 774 salezjanom pracującym w 57 riproduzione 70mmdomach. W ostatnich godzinach, do swoich współbraci skierował takie słowa: Powiedz chłopcom, że oczekuje ich wszystkich w niebie! Ksiedzu Rua, swemu zastępcy wyszeptał w chwili śmierci Spraw, aby Cię kochali. Te dwie myśli syntetyzowały niejako ducha jego koncepcji i działalności wychowawczej.

 

 

W 1929 roku po zakończonym procesie beatyfikacyjnym Jan Bosko został wyniesiony na ołtarze, zaś w pięć lat później 1 kwietnia 1934 roku papież Pius XI ogłosił go świętym.